Manowski Zbyszek - * * * [Szukałem Cię po niebiosach]
Szukałem Cię po niebiosach,
Aż upadłem...
Poprzez czeluści ciemności
Podążałem przez pustkowia swej duszy
I zobaczyłem Twą rękę
Wyciągniętą w mą stronę
Lecz gdzie teraz jesteś
Skradłszy me serce znikłaś
W świetle poranka
Teraz wciąż czekam i patrzę
Czy Twój cień nie pojawia się na horyzoncie
W tej ciężkiej godzinie wdycham
Po niebiosa bo odebrano mi szczęście
Które szukałem wśród aniołów
A znalazłem pośród ludzi...
Aż upadłem...
Poprzez czeluści ciemności
Podążałem przez pustkowia swej duszy
I zobaczyłem Twą rękę
Wyciągniętą w mą stronę
Lecz gdzie teraz jesteś
Skradłszy me serce znikłaś
W świetle poranka
Teraz wciąż czekam i patrzę
Czy Twój cień nie pojawia się na horyzoncie
W tej ciężkiej godzinie wdycham
Po niebiosa bo odebrano mi szczęście
Które szukałem wśród aniołów
A znalazłem pośród ludzi...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Nadzieja, miłość
Nadzieja, miłość